Portowe przemyślenia

Opublikowano przez:: Camilla Camille Dnia: Sunday, June 4, 2017 Komentarz : 0 Obejrzano: 79

Dwudniowe przemyślenia Majtka pokładowego do zbioru własnego o rozumie i sercu.


Obudził mnie gwizd czajnika, taki niecodzienny sygnał w dobie epoki prądu nieprawdaż? Noc na wodzie obolała, bo z deka twardawe posłanie. Nad głowa krople deszczu zostawiły ślady na włazie okiennym. Wyciągnęłam Mamuśkowe kości bardziej do przodu. Zabujało delikatnie, linka się naprężyła. Kawusia zaparzona chlusnęła na stół ciut ciut na śniadanie w miłosnym towarzystwie i ruszamy. Marinie robimy baj baj, odbijamy marynarskim sposobem od przystani i już pod prąd cała na przód. Wygramoliłam się przez właz na pokład i pstryk pstryk, uwiecznione. Nagie stopy na zawietrznej, trzymają kurs ku przygodzie. Brzegi co jakiś odcinek wysiadują wędkarze i machają, pokrzykując. I tak wiercę się głowa na lewo prawo i do tylu, ciesząc oko, zostawiając cała sama siebie codzienna hen hen za sobą. Słychać plusk wody, warkot silnika, ptaki i moje myśli. Raduje się, ze doczekałam chwil, kiedy mogę się zatrzymać, położyć czas obok siebie i degustować uroki życia. Przejmuje ster - bo w życiu musi być równowaga - centruje dziób lodzi na środek Warty, posłuszna, lekko przyspieszam. Trąbie na wędkarzy - radocha. Prąd znosi nas, oj oj, opanowane. Kurs pod mostami. Nie często oglądamy mosty od spodu, frajda, śmiejemy sie jak dzieciaki. Trzeba żyć. Cytując Alicję Majewską "Czasu coraz mniej do odjazdu...."
Oddaje okręt Mojemu Kapitanowi.
Płyniemy wolno, uśmiecham się do siebie, sączę whysky, prawdziwy wilk morski. Dobijamy do kolejnej Mariny i tu.... prąd nas zniósł mocno do brzegu, skalistego dodam, ratunku, Titanic zatonie. Widzę siebie na dziobie, włosy rozwiane, Leonardo za mną, toniemy....z nuta Celine na ustach.... otwieram oczy, muzyki brak, na dziobie miejsca tez brak, Leonardo uratował okręt - spocony z podwyższonym ciśnieniem, opanował sytuacje. Brawo. Wracamy płosząc rybki mocno wkurzonym Maczającym kije.
Tak wiec z adrenalina na pokładzie, duma na twarzy, stwierdzając "jak dbasz tak masz" i "we dwoje jest pięknie" kierunkujemy do domu.


Życie jest piękne......

Komentarze

Zostaw komentarz